Od wędrownych misjonarzy do lokalnej wspólnoty

Jezus Chrystus nie zakładał zborów. Z grona swoich uczniów powołał natomiast Dwunastu, których obdarzył szczególnymi charyzmatami, aby mogli skutecznie głosić ewangelię. Pod koniec pierwszego pokolenia chrześcijan istniała liczna grupa wędrownych apostołów. Wśród nich byli prorocy i nauczyciele. Posiadali wysoki prestiż w lokalnych wspólnotach. Jednak oprócz nich w gminach pojawiła się lokalna starszyzna z biskupami i diakonami na czele.

Od wędrownych misjonarzy do lokalnej wspólnoty

Wśród służb wczesnego Kościoła istotną rolę pełnili prorocy. Na początku lat sześćdziesiątych I wieku Paweł przedstawił Kościół jako byt zbudowany na fundamencie apostołów i proroków (Ef 2:20)1. W poprzedniej części zwróciliśmy uwagę na apostołów. Teraz pragniemy przyjrzeć się innym służbom, w pierwszej kolejności prorokom i nauczycielom.

W okresie późnego judaizmu Żydzi oczekiwali rychłego nastania eschatonu. Wierzyli, że w czasach ostatecznych Bóg pośle wielu proroków, którzy zapowiadać będą nadejście Królestwa Bożego i końca świata. Oczekiwania te podzielali również judeochrześcijanie. Rozpoznali siebie (Kościół) jako eschatologiczny znak nastania kresu dziejów (Dz 2:16-21). Piotr, w kazaniu w dniu Pięćdziesiątnicy, podkreślił szczególną rolę proroctw i proroków w tych dniach. Uczynił to dodając do tekstu Joela profetyzm sług2. Apostołowie i prorocy to nie jedyne dary, wyróżnione w szczególny sposób we wspólnocie Jezusa Chrystusa. W katalogach charyzmatyków, przedstawionych na kilku miejscach w pismach pawłowych (1 Kor 12:28-29; Rzym 12:6-8; Ef 4:11), możemy odnaleźć listę darów mających charakter przywódczy.

Katalogi charyzmatyków

Najmłodszy spis odnajdujemy w Liście do Efezjan. W Kościele istnieje następujący porządek: [Chrystus] ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami. Celem tych służb/darów było przygotowania świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego. (4:12). W stosunku do fundamentów, lista jest poszerzona o ewangelistów, pasterzy i nauczycieli. Według niektórych egzegetów pasterze i nauczyciele to jeden i ten sam urząd. W oparciu o ten fragment nie można tego bezspornie stwierdzić, a podobnych tekstów, niestety, brak. Jak możemy zauważyć, katalog przedstawia grono posługujących w całym Kościele. Ustanowienia nie przedstawiają lokalnych instytucji zarządzających zborami. Wskazują na to choćby ogólne odniesienia do Ciała Chrystusa i sam charakter tekstu.

List do Koryntian wymienia na początku katalogu apostołów, proroków i nauczycieli. Dalej mowa jest o darze czynienia cudów i uzdrawiania oraz niesienia pomocy (dosłownie gr. antilempseis, pomocnik), kierowania (dosłownie: kybérnesis – sterujący, rządzący)3. Pierwsze trzy różnią się od pozostałych już na gruncie gramatycznym. Mają charakter osobowy (Bóg ustanowił apostołów…), kolejne zaś posiadają formułę bezosobowych darów (następnie moce…). Zwraca się nieraz uwagę, że pomocnicy i rządcy, to inne słowa na określenie diakonów i nadzorców/episkopów4. Inaczej niż w tekście Do Efezjan, jest więc tu mowa o instytucjach lokalnych.

Podobnie listę służb przedstawia Do Rzymian. Najbardziej charakterystyczną różnicą jest brak apostołów. Spis rozpoczyna dar prorokowania. W następnej kolejności pojawiają się diakoni/usługujący (dosłownie: [którzy mają dar] służby [niech go pełnią] w służbie; diakonían èn te diakonía; PI5) i nauczyciele, wraz ze służbą napominania/zachęcania (gr. parakalōn). Pod koniec listy wymienia się również przełożonych (gr. proistámenos; stojący na czele). Słowo to pojawia się w corpus Paulinum osiem razy i odnosi się do lokalnego przywództwa (por. 1 Tes 5:12; 1 Tm 5:17).

Podsumujmy: wszystkie katalogi wymieniają proroków i nauczycieli. W dwóch spisach pierwszorzędną rolę pełnią apostołowie. Oprócz tego pojawiają się z jednej strony ewangeliści i pasterze, z drugiej diakoni/pomocnicy i przełożeni/rządcy. Wymienia się przygodnie jeszcze inne grupy charyzmatyków. uczestniczących w posłudze budowania Kościoła.

Czy przedstawione katalogi były rzeczywistą listą służb kościelnych, posiadających określone kompetencje i zwierzchnictwo w Kościele (w lokalnych zborach), czy może stanowiły ogólny spis istniejących charyzmatów, bez żadnego konkretnego odniesienia do udziału w sprawowaniu władzy? Kwestie te rzutują na ogólny obraz organizacji Kościoła, dlatego nie możemy pozostawić ich bez odpowiedzi.

Triada: apostołowie, prorocy i nauczyciele

Zwróciliśmy już uwagę na realną władzę grona apostołów (nieograniczonego tylko do Dwunastu). Grono to stanowiło podstawowy komponent fundamentu Kościoła, o którym czytamy w Do Efezjan. Na drugim miejscu wymienia się proroków. Listę podstawowych służb, jak się mogliśmy przekonać, zamykają nauczyciele. Triada ta należała do misyjnego „establishmentu” wczesnego Kościoła6. Doskonałym przykładem istnienia zespołu opartego na tych służbach jest wspólnota antiocheńska. Była ona najprężniejszym ośrodkiem działań misyjnych na terenach położonych poza Judeą. Stanowiła bazę wypadową działań misyjnych. Z Antiochii Paweł wyruszał na podbój świata dla Chrystusa, a po powrocie zdawał braciom relację z owoców swojej pracy (Dz 14:26-27; 15:22.35; 18:22).

Od początku w skład wspólnoty antiocheńskiej wchodziły dwa środowiska. Jedno tworzyli nawróceni z Żydów, drugie bracia z pogan. Jak pamiętamy, współpraca między nimi nie zawsze układała się najlepiej. Według Łukasza, w Antiochii funkcjonowało kolegium Pięciu. W jego skład wchodzili: Józef, zwany przez apostołów Barnabą, Szymon Niger, Lucjusz Cyrenejczyk, Manaen, brat (mleczny) Heroda i Saul/Paweł (Dz 13:1; 4:36). Barnaba pełnił w tym gronie funkcję przywódcy. Uwaga Pawła, z Listu do Galacjan, potwierdza pierwszorzędną rolę Barnaby w tej wspólnocie (2:12nn). Józef został wysłany do Antiochii z Jerozolimy, aby na miejscu doglądać tę społeczność i ocenić postępy ewangelii w stolicy Syrii (11:22). Podobną sytuację odnotowaliśmy w przypadku działań misyjnych Filipa w Samarii. Nie jest to zapewne dziełem przypadku. Apostołowie ewidentnie nadzorowali pracę innych misjonarzy. Fakt ten wskazuje jednocześnie na przestrzeganie określonego porządku we wczesnej fazie rozwoju Kościoła. Barnaba nie ograniczył się jedynie do obserwacji, ale wypełniał swoją misję zachęcając braci, aby trwali przy Panu (Dz 11:23). Zwrot „zachęcanie” (gr. paraklesis), jak to mogliśmy już zauważyć, był terminem określającym samą istotę posługi apostolskiej. Czasownik parakaléo oznacza zarówno nauczanie, jak i zachęcanie oraz napominanie (Dz 2:40; 11:23; 27:33; 1 Kor 14:3.31; 1 Tes 4:18). Prorocy i nauczyciele nie ograniczali się do jakiegoś beznamiętnego wykładu Słowa, ale dynamicznie umacniali słuchaczy w Bogu, zachęcali do mężnego trwania w wierze, pocieszali w obliczu prześladowań i trudności, upominali przed powrotem do poprzedniego stylu życia. Termin ten jest w Ewangelii Jana ściśle związany z imieniem Ducha Świętego Pocieszyciela (gr. Parákletos).

Łukasz nazwał kolegium prorokami i nauczycielami, a Barnabę i Pawła, nieco dalej, także apostołami (14:4.14). Antiochia posiadała więc oryginalną strukturę, z gronem apostołów, proroków i nauczycieli u podstawy. Nie możemy precyzyjnie stwierdzić jaką funkcję kolegium to pełniło wobec całej wspólnoty. Nie wiemy czy, podobnie jak w przypadku Dwunastu w Jerozolimie, posiadało ono nadzór nad całym zborem i sprawowanie kontroli nad dystrybucją środków. A może jedynie sprawowało ono zwierzchnictwo nad działaniami misyjnymi na terenie samej Antiochii i Syrii. Trudno odpowiedzieć na te wszystkie pytania, ale fakt ich pierwszeństwa wydaje się bezsporny. Widzimy to w obszarze służby nauczania, sprawowania liturgii oraz powoływania nowych służb (Dz 11:26; 13:2). Wysłani stąd misjonarze regulowali m.in. sprawy wewnętrzne w zakładanych przez siebie gminach (14:23).

Autor Dziejów akcentuje czasowy charakter służby dwóch z pośród Pięciu w Antiochii. W ciągu roku od przybycia z Tarsu do Antiochii, Paweł z Barnabą wyruszyli na misje, opuszczając stolicę Syrii na dobre (11:26). Odtąd wracać będą tu tylko na krótko7. Jak się możemy więc zorientować, kolegium Pięciu nie było instytucją stałą.

Co innego można powiedzieć natomiast o prorokach i nauczycielach. Przez pewien czas stali oni na czele całej wspólnoty antiocheńskiej, choć Łukasz nie pozwala stwierdzić nic więcej8. Oddzielnym problemem jest kwestia precyzyjnego określenia pojęć. Choć różnica między prorokami a nauczycielami jest uchwytna, to jednak nie jest wcale rzeczą prostą zarysować ją i szczegółowo opisać. Jak się wydaje, nauczycielami i prorokami byli zarówno sami apostołowie, Barnaba i Paweł, jak i pozostali bracia, o których nie wiemy zresztą nic więcej. Najwyraźniej nazwa ta odnosiła się do całego zespołu w Antiochii, bez rozróżnienia, którzy z Pięciu to nauczyciele, a którzy prorocy.

Triada – apostołowie, prorocy i nauczyciele, funkcjonowała doskonale w I wieku. Później zaczęła powoli ginąć. Wspomina ją Pasterz Hermasa. Ten apokaliptyk, napisany w Rzymie pod koniec I wieku, składa się z szeregu widzeń, przykazań i przypowieści9. Jest interesującym traktatem mówiącym  o pokucie,  ale  przy  okazji przedstawia archaiczną strukturę Kościoła rzymskiego10. W jednej z  Przypowieści Autor mówi  o fundamentach Kościoła, do których zalicza apostołów, proroków i nauczycieli (9,15,4).

W Didaché nauczyciele i prorocy wymienieni są jako wzór dla biskupów i diakonów, ich następców: Wybierzcie sobie biskupów i diakonów (…). Oni bowiem pełnią u was także posługę proroków i nauczycieli (15:1; por. 11,3; 13,1). Dopóki we  wczesnym  Kościele istniało mocne środowisko judeochrześcijańskie, wędrowni prorocy i nauczyciele  mogli wciąż liczyć na duży prestiż w gminach. W momencie zanikania tego środowiska wędrowni prorocy i apostołowie tylko gdzieniegdzie zachowali dotychczasowy autorytet. Najwyraźniej prerogatywy proroków i nauczycieli (choć nie charyzmaty!), przeszły na biskupów i diakonów.

Prorocy

Czytając dokumenty z pierwszego i drugiego wieku możemy się przekonać o czynnym uczestnictwie proroków w strukturze władzy. Uczeni (J. Daniélou, E. Cothenet) rozróżniają dwie kategorie proroków we wczesnym Kościele.  Pierwszą stanowią wędrowni prorocy, drugą tworzą ci, którzy prorokują jedynie sporadycznie w czasie spotkań modlitewnych i nabożeństw. Tylko pierwsza kategoria będzie przedmiotem zainteresowania badaczy w odniesieniu do organizacji Kościoła.

Dokumenty z lat osiemdziesiątych I wieku wspominają proroków dość naturalnie. Według Ewangelii Mateusza Jezus, pod koniec swojej misji, zapowiadał posłanie proroków, mędrców i uczonych w Piśmie (23:34.37). Ma to najwyraźniej związek z udziałem proroków w dziele przepowiadania nadejścia Królestwa  Bożego. Na szczególną pozycję proroków wskazują określone zalecenia skierowane do pozostałych wiernych (por. 10:41). Ewangelia ta ostrzega przed fałszywymi prorokami (7:15-23). Musiał być to poważny problem dla wczesnego Kościoła. Wydaje się, że Przypowieść o kąkolu jest takim właśnie ostrzeżeniem przed fałszywymi proroctwami (Mt 13:24-30.37-43). W tekście, zapowiadającym nadejście ery proroków, mowa jest także o prześladowaniach wysłanników, w tym wykluczaniu ich z synagog, biciu, przepędzaniu z miast, a nawet krzyżowaniu i zabijaniu. Wszystko to stanowi reminiscencję sytuacji związanej z napięciami na linii Synagoga-Kościół oraz społeczeństwo- Kościół, czyli drugiej połowy I wieku.

Łukasz, przywołując zapowiedź posłania proroków, czyni to nieco inaczej: Mądrość Boża powiedziała: Poślę do nich proroków i apostołów  (Łk 11:49). Możemy zauważyć bliskoznaczność pojęć. Tam gdzie Łukasz mówi o apostołach, Mateusz pisze o mędrcach (gr. sophoùs) i uczonych [w Piśmie] (gr. grammateîs) posyłanych (gr. apostéllo) przez Chrystusa. Mędrcy i uczeni w Piśmie to ekwiwalent raczej nauczycieli, a nie apostołów, których wymienił Łukasz. Najwyraźniej środowisko związane z ewangelią Mateusza miało określoną awersję do tytułu „nauczyciel”. Było to skutkiem kłopotów z Synagogą, w której po synodzie w Jamne ostatecznie do głosu doszli rabini/nauczyciele (23:8-10). Zdecydowanie więcej o aktywności proroków możemy przekonać się analizując drugą księgę Łukasza, czyli Dzieje Apostolskie.

Ważną informacją na temat działalności proroków spotykamy w związku z opisem kontaktów między wspólnotami położonymi w miastach stołecznych. Wkrótce po powstaniu zboru do Antiochii przybyła grupa proroków z Jerozolimy. Był wśród nich niejaki Agabus (Agabos). Zapowiedział on nastanie wielkiego głodu (Dz 11:28). Reakcją na to proroctwo była wyprawa Barnaby i Pawła do Jerozolimy z jałmużną. Skoro w oparciu o proroctwo zarządzono zbiórkę środków i wysłano tak znamienitych delegatów, to mamy do czynienia z oznaką wielkiego autorytetu, jakim cieszył się ten konkretny prorok. Łukasz wspomina go jeszcze raz, piętnaście lat później. Agabus przyszedł do Cezarei, gdy Paweł, wraz z gronem współbraci, zatrzymał się w domu Filipa, w drodze powrotnej z „trzeciej” wyprawy. Prorok zapowiedział wówczas uwięzienie Apostoła w Jerozolimie (21:10-12). Na podstawie tych danych możemy stwierdzić, że Agabus był wędrownym prorokiem i cieszył się wielkim autorytetem wśród braci. Centrum jego działalności była Judea, a może nawet sama Jerozolima. Z pierwszego tekstu możemy wyciągnąć dodatkowo wniosek, że w Jerozolimie istniało aktywne grono proroków.

Rzeczywiście, Dzieje wspominają na innym miejscu jerozolimskich proroków. Łukasza wymienia dwóch, Judę i Sylasa. Zostali oni wysłani z Jerozolimy do Antiochii z dekretem apostolskim w sprawie chrześcijan z pogan. W Jerozolimie pełnili ważną rolę. Łukasz stwierdza, że zajmowali wśród braci przodujące stanowisko (15:22). Termin przodujący (gr. hégoumenous) można tłumaczyć również jako idący na czele, dowodzący11. W NT został użyty jeszcze trzy razy i zawsze na określenie chrześcijańskich zwierzchników12. Nazwanie Judy i Sylasa hegoumenoi może oznaczać, że we wspólnocie jerozolimskiej pełnili  oni funkcje starszych13. Przez autorów Listu do braci z pogan Juda i Sylas są przedstawieni jako ludźmi, którzy oddali życie swoje dla imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa (15:26). Uwaga ta jest aluzją do poświęcenia się służbie na rzecz ewangelii i życiu na wzór apostolski.

Trzykrotnie powtórzony został porządek: Juda i Sylas. Wskazuje to na pełnienie przez Judę  funkcji  przywódcy  w  tym  dwuosobowym zespole (15:22.27.32).  Podobną  zasadę możemy dostrzec również w przypadku innych grup. W „pierwszej” wyprawie misyjnej to Barnaba był wymieniony jako pierwszy (13:2). Przywództwo to musiało być wyraźne, skoro nawet poganie uznali Barnabę za Zeusa a Pawła za Hermesa (14:12). W pozostałych wyprawach Paweł jest zawsze wymieniany na początku (16:19; 17:4). Jeżeli w tak małych zespołach istniał określony porządek, to na pewno występował on w większych grupach.

Łukasz pozwala zorientować się na czym polegało zadanie proroków. Juda i Sylas byli oficjalnymi wysłannikami Jerozolimy. Mieli przez to prawo do tytułu apostołów. W Antiochii usługiwali oni licznymi kazaniami, napominali i umacniali braci (przez liczne nauki zachęcili i umocnili braci; 15:32 Przekł. Ekum.). Prorocy byli jednocześnie nauczycielami, choć nie tylko nauczali14. Funkcja prorocka i nauczycielska wyraźnie się zazębiała. Gdy wypełnili do końca swoją misję, Juda powrócił do swoich. Sylas zdecydował się pozostać w Antiochii, aby następnie, po konflikcie Pawła z Barnabą, wyruszyć z Apostołem narodów na jego „drugą” wyprawę misyjną. Teraz jako przedstawiciel wspólnoty antiocheńskiej prowadził pracę apostolską.

Podsumujmy wiadomości o Sylasie: był prorokiem i należał do grona przywódców w Jerozolimie (starszych). Jako delegat zboru wyruszył z misją do Antiochii, a następnie został włączony w zespół apostolski Pawła. Jak się możemy zorientować współpracował najpierw z Pawłem, później z Piotrem. Jako Sylwan/Sylas15był bowiem redaktorem Pierwszego listu Piotra (1 Ptr 5:12). Widzimy naturalną płynność funkcji.

Urząd proroków nie był zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn. Świadczy o tym uwaga Łukasza o czterech córkach Filipa, jednego z Siedmiu (Dz 21:8-9). Autor Dziejów mówi o nich jako o dziewicach. Czy pełniły one podobną rolę jak mężczyźni, trudno to stwierdzić. Możemy jednak założyć, że nie chodziło o sporadyczne prorokowanie na nabożeństwach. Nie tyle bowiem prorokowały co były prorokiniami.

Poza Łukaszem proroków wymienia również Paweł. Są nimi nienazwani bliżej bracia w Rzymie (12:6), Tesalii (1 Tes 5:20) i Koryncie (1 Kor 12.14). Prorocy występują również w Apokalipsie Jana. W pierwszej kolejności prorokiem jest sam Autor, ale także tajemniczy aniołowie zborów (2:1.8.12.18; 3:1.7.14). Taka właśnie interpretacja tych postaci jest dziś uważana za najbardziej prawdopodobną16. Wzmocnił ją swoimi badaniami M. E. Boring, który analizując strukturę przekazu objawienia wskazał w NT (głownie w pismach Jana) określony porządek17. W Ewangelii Jana przekaz idzie od Ojca przez Syna i dalej przez Ducha-Parkleta, do Kościoła i świata. W księdze Objawienia przekaz ten ma nieco inną konstrukcję. Postępuje od Ojca przez Syna, anioła-proroka do Kościoła i świata. Duch przemawia ustami anioła, wysłannika, posłańca (gr. ággeloi). Pocieszyciel zostaje zastąpiony przez anioła-proroka. Mimo różnic jest to w rzeczywistości ta sama struktura. Prorok działa pod wpływem Parakleta, zachęcając i napominając (paraklesis). Uznanie aniołów zborów za proroków, przez których Jezus Chrystus przemawia do wiernych, rozwiązuje sporny problem identyfikacji tych pierwszych. Wyraźnie nie są oni istotami duchowymi, choć towarzyszy im siedem duchów (Obj 3:1). Pośrednictwo proroka Jana nie byłoby zasadne w sytuacji, gdyby Chrystus przemawiał do aniołów nieba. Trudno przyjąć, żeby aniołowie odpowiadali za cnoty i błędy wspólnoty (choć taki pogląd wciąż jest przez niektórych uznawany). Są oni raczej prorokami, którzy przekazują poszczególnym zborom wieść od Chrystusa za pośrednictwem Jana. Prorok wytyka błędy i chwali cnoty całej wspólnoty, nie poszczególnych aniołów. Podobną myśl możemy znaleźć w innym judeochrześcijańskim apokaliptyku tego czasu, w Pasterzu Hermasa: Jeśli człowiek posiadający Ducha Bożego przyjdzie na zgromadzenie mężów sprawiedliwych, (…) wówczas napełni owego człowieka czuwający nad nim Anioł ducha proroczego, a człowiek ów napełniony Duchem Świętym przemówi do tłumu tak, jak chce tego sam Bóg (Przykazanie 11,9). Wspomniany w tekście zwrot „anioł ducha proroczego” wskazuje na specyficzne, judeochrześcijańskie ujęcie roli aniołów w przekazaniu słowa prorokom18. W tym sensie mówić do anioła zboru to nic innego jak przemawiać do proroka, który w zgromadzeniu posiada określoną pozycję i autorytet. Słusznie więc wnioskuje F. Sieg na temat wspólnot janowych: „aniołowie” ludźmi „prorokami- zwierzchnikami” lokalnych kościołów”19. Jeżeli pamiętamy o problemach językowych w nazewnictwie urzędów kościelnych, to termin aniołowie zborów, rozumiany jako prorocy- zwierzchnicy, nie musi budzić zastrzeżeń. Jan jawi się jako przełożony nad grupą proroków w Kościele azjatyckim. Poszczególne wspólnoty posiadają zwierzchnictwo w postaci proroka lub proroków, stojących na ich czele. Rola proroków, jaką odgrywają oni w gminie, przypomina nieco wczesną strukturę antiocheńską.

Zakończymy tę krótką prezentację posługi proroków we wczesnym Kościele pytaniem o kryteria służące określeniu wiarygodności proroków. W Didaché, podobnie jak u Pawła, na pierwszym miejscu podkreśla się wierność powołaniu wędrowca i apostolski styl życia (11,8). Prawdziwy prorok jest również bezinteresowny. Jeżeli poprzez posługę prorocką domaga się pieniędzy lub jedzenia, objawia tylko, że jest fałszywym prorokiem, jak jasno stwierdza autor: Każdy prorok, który pod natchnieniem Ducha każe zastawiać stół, nie będzie jadł z niego, inaczej jest to fałszywy prorok. (…) Kto zaś wam powie pod natchnieniem Ducha: daj mi pieniędzy albo czegokolwiek innego, nie słuchaj go (11,9.12).

Nauczyciele, ewangeliści, pasterze

W listach do Tymoteusza Paweł nazwa siebie nauczycielem (1 Tm 2:7; 2 Tm 1:11). Pisząc do Koryntian przeciwstawia sporej grupie działających tam nauczycieli (dosłownie: pedagogów) swoją apostolską i ojcowską posługę (1 Kor 4:15). Wyraźnie chodzi o wędrownych nauczycieli. Może wskazywać to na występowanie napięć między poszczególnymi służbami misyjnymi. W sposób naturalny poszczególni nauczyciele zdobywali posłuch u części lokalnej wspólnoty, co prowadziło z kolei do podziału na frakcje, o czym Paweł wspomina już na początku listu. Na ten wątek zwrócimy jeszcze uwagę w następnej części. Na innym miejscu Apostoł wspomina jakiegoś  brata, którego za zwiastowanie ewangelii chwalą wszystkie zbory (2 Kor 8:18). Bratem tym mógł być Łukasz, na którego wskazują Orygenes i Euzebiusz. Można nazwać go ewangelistą, ale poprzez pracę wykonywaną w licznych zborach, pełnił on raczej funkcję wędrownego nauczyciela.

Ewangelistami nazwano misjonarzy, których główną przestrzenią działania i aktywności było pole misyjne. Jeżeli prorocy i nauczyciele prowadzili swoją służbę zasadniczo wśród wierzących, to ewangeliści kontynuowali niejako pracę apostołów. Nie posiadali jednak tych samych prerogatyw co apostołowie, stąd zostali wyraźnie odróżnieni. Termin ewangelista (gr. euaggelistēs) użyty został trzykrotnie: w odniesieniu do Filipa, Tymoteusza i w katalogu charyzmatyków. Tytuł ewangelisty przyznany był Filipowi, jednemu z Siedmiu, zapewne ze względu na jego pracę misyjną (Dz 21:8). Prowadził pracę samodzielnie na terenie Samarii i wybrzeży Morza Śródziemnego (8:26). Ostatecznie osiedlił się w Cezarei. Dotarł tam Paweł po „trzeciej” podróży misyjnej. Trudno określić jaką funkcję Filip pełnił w tym czasie w gminie. Zbierając strzępy informacji możemy przyjąć, że dom Filipa funkcjonował jako miejsce oficjalnych zgromadzeń Kościoła (kościół domowy). Filip pełnił w tym kościele rolę zwierzchnika (lub jednego z przełożonych), a jego córki funkcję proroków. Ich aktywność sięgała zapewne poza samą Cezareę.

Do pełnienia pracy ewangelisty nawołuje Paweł Tymoteusza (2 Tm 4:5). Należał on do drugiego/trzeciego kręgu apostołów. Już to czyni z niego ewangelistę. Jak się możemy zorientować, jego zadania wykraczały daleko poza lokalną wspólnotę w Efezie, do której został posłany, aby przywrócić w niej porządek.

Ostatni termin z grona służb misyjnych to pasterze. W odniesieniu do służb w Kościele w tej formie występuje tylko raz. Trudno, nawet w przybliżony sposób, określić kim byli i jaki był zakres posługi pasterzy we wczesnym Kościele. Możemy jednak przyjąć, mając na uwadze wcześniej omówione funkcje opisujące działania misyjne, że pasterze nie byli po prostu zwierzchnikami lokalnej społeczności (pastorami). Mamy w tym wypadku do czynienia raczej z inną formą pracy misyjnej.

Możemy założyć, że służba pasterska należała do obowiązków misjonarzy/apostołów. Czyni do tego aluzję Paweł pisząc do Koryntian (1 Kor 9:7). Pasterską funkcję apostołów możemy dostrzec w powołaniu Piotra, który otrzymał od Chrystusa nakaz: Paś owce (baranki) moje (J 21:15-17). Piotr nie pełnił jednak na stałe funkcji zwierzchnika konkretnej wspólnoty. Mimo to jego apostolska misja związana była z pasterzowaniem współbraciom, na wzór Chrystusa. Jezus był zarówno pierwszym apostołem, prorokiem i nauczycielem, jak i pasterzem wiernych (1 Ptr 2:25; Hbr 13:20). Jego służby pasterskiej nie można opisać w kategoriach lokalnych. Dla apostołów pozostał zarówno wzorem pasterzowania, jak i samym Pasterzem (J 10:1-18).

Dotychczasowe wnioski prowadzą do następującej konkluzji: Pięć urzędów, opisanych w katalogu charyzmatyków w Liście do Efezjan, ma charakter ogólnokościelny i misyjny, i nie pretenduje do miana organizacji na poziomie lokalnym. Służą one raczej określeniu ponadzborowych struktur Kościoła. Oprócz hierarchii misyjnej apostołów, proroków i nauczycieli, już u początków istniała hierarchia lokalna. Czymś naturalnym było przechodzenie z jednej hierarchii do drugiej20. Pierwszym miejscem tworzenia się lokalnego zwierzchnictwa była zapewne metropolia w Jerozolimie.

Jerozolima: od Piotr do Jakuba

Według Apoloniusza (koniec II wieku), na którego powołuje się Euzebiusz, Dwunastu pozostawało w Jerozolimie przez dwanaście lat (HK 5,18,14). Rzeczywiście, uwzględniając dzisiejszą datację, umieszczającą śmierć Jezusa w roku 30, możemy stwierdzić, że śmierć Jakuba, syna Zebedeusza i uwięzienie Piotra miały miejsce w drugim roku panowania króla Heroda Agryppy, czyli w roku 4221. Jednak opinia, o rzekomym exodusie całego kolegium Dwunastu, należy do późniejszej tradycji i nie znajduje potwierdzenia w Dziejach. Mowa jest tam wyłącznie o opuszczeniu Jerozolimy przez Piotra.

Odchodząc nakazał zebranym w domu Marii, matki Jana Marka, powiadomić o całym zajściu Jakuba i braci (Dz 12:17). W ten sposób po raz pierwszy w Dziejach pojawia się Jakub, brat Pański. Łukasz wspomina go trzykrotnie. Po raz drugi pisze o Jakubie w kontekście „soboru jerozolimskiego” (15:13-21). Trzeci raz czyni to relacjonując spotkanie Pawła z Jakubem i starszymi w Jerozolimie (21:18).

Wyjątkowo interesujące są informacje dotyczące Jakuba w listach Pawła. Czterokrotnie przywołuje on postać brata Pańskiego. W Liście do Koryntian mówi o nim jako o świadku zmartwychwstania i stawia na czele apostołów (1 Kor 15:7). Trzy razy Jakub został wspominany w Liście do Galacjan. Pierwsza informacja związana jest z podróżą Pawła do Jerozolimy, trzy lata po nawróceniu (1:19). Następnie Jakub pojawia się w kontekście sporu o obrzezanie i zachowania Tory (2:9). Trzecia i ostatnia wzmianka ma charakter okazyjny. Imię Jakuba zostało przywołane w związku ze sporem, jaki wybuchł w Antiochii (2:11-12). Choć nie są to bogate treściowo teksty, to każda wzmianka ma swój szczególny ciężar gatunkowy. Spróbujmy na ich podstawie zrekonstruować obraz Jakuba we wspólnocie jerozolimskiej, a wraz z tym rodzącą się tam strukturę lokalną.

Jakub, filar Kościoła

Sam zwrot: powiadomcie o tym Jakuba i braci, świadczy o pierwszorzędnej pozycji Jakuba. Polecenie powiadomienia Jakuba i to niejako z pominięciem Apostołów, stawia go na czele metropolii. Staje się jeszcze bardziej oczywiste, gdy przyjmiemy, że Dodeka nie było już w Jerozolimie. W obu przypadkach Jakub jest przywódcą. Pozycję tę osiągnął przed rokiem 42, skoro w momencie opuszczenia Jerozolimy przez Piotra był osobą odpowiedzialną za największą w ówczesnym chrześcijaństwie gminę.

Podobny zwrot został użyty w trzecim tekście Łukasza. Kontekst należy do czasu powrotu Pawła z „trzeciej” wyprawy misyjnej22. Razem z gronem swoich współpracowników, Paweł udał się do (domu?) Jakuba. Tam miało miejsce spotkanie z całym kolegium prezbiterów (Jakub i wszyscy starsi). Najistotniejszym dla nas w tym wypadku jest sam fakt spotkania w tym gronie, choć nie bez znaczenia pozostaje zarówno cel, jak i udzielona przez kolegium rada. Zwierzchnictwo Dodeka polegało między innymi na dysponowaniu przez nich środkami finansowymi wspólnoty. Tymczasem Łukasz stwierdza, że pod koniec lat pięćdziesiątych to Jakub, wraz ze starszymi, posiadali pieczę nad majątkiem zboru, bo to im dostarczone zostały środki zebrane w czasie misji (Rzym 15:25-28). Grono skupione wokół Jakuba udzieliło Pawłowi konkretnej rady, w związku z załagodzeniem sytuacji i odbudową nadszarpniętej reputacji wśród Żydów. Również w tym możemy dostrzec wyjątkową pozycję jerozolimskich starszych. Jakub, wymieniony obok szerszego grona prezbiterów (czy braci), pełnił rolę przywódcy całego kolegium. Potwierdza to dodatkowo tekst Pawła, który opisując kontrowersję antiocheńską nazywa chrześcijan z Jerozolimy [tymi] od Jakuba. Określanie w taki sposób wierzących jest również dowodem zwierzchnictwa Jakuba nad metropolią.

Najwyraźniej Jakub, jako przywódca metropolii, miał ambicje daleko przekraczające granice samej metropolii. Był nie tylko zwierzchnikiem kościoła w stolicy, ale całego judeochrześcijaństwa. Widzimy  to w opisie „soboru” (48/49 rok). W dyskusji, która się wówczas toczyła, brali udział różni bracia, w tym Piotr, Barnaba i Paweł, ale dopiero wystąpienie Jakuba zakończyło obrady. Przedstawiona przez niego propozycja rozwiązanie kwestii spornych, uzyskała powszechną akceptację. Zgromadzeni przyjęli wniosek o uwolnieniu nawróconych z pogan od obowiązku obrzezania i zaakceptowali tzw. klauzule Jakubowe, jako program minimum dla nich. Bez względu na to czy opisana przez Łukasza relacja jest ścisła, czy może została nieco uproszczona i złagodzona, przyznać należy, że autor Dziejów przedstawił Jakuba jako główną postać tego spotkania.

Pozycję tę potwierdza również Paweł. W tekście z początku Listu do Galacjan, opisał swoje pierwsze spotkanie z Piotrem i Jakubem w Jerozolimie. Miało ono miejsce w latach trzydziestych. Już wówczas Jakub był wybitną postacią w tym gronie. Mimo że nie należał do Dwunastu, to Paweł zalicza go do grona apostołów (innego z apostołów nie widziałem oprócz Jakuba, brata Pańskiego).

Przedstawiając swoją relację ze spotkania z apostołami i starszymi, Paweł nazywa Jakuba (oraz Piotra i Jana), filarami Kościoła. Nawiązał w ten sposób do panującego w świecie judaizmu rabinicznego przekonania, w myśl którego pewne szczególne osoby odgrywają wyjątkową rolę w dziejach społeczeństwa23. W taki właśnie sposób rabini mówili o Abrahamie, nazywając go filarem świata2424. Opinia na temat Trzech Kolumn Kościoła jest przed-Pawłowa, na co wskazuje zwrot: którzy są uważani za filary (2:9). O ile tytuł „filary Kościoła” odpowiadał pozycji dwóch najważniejszych uczniów Jezusa, z powodu ich autorytetu, o tyle z Jakubem rzecz się miała inaczej. Nie należał do grona Dodeka, a nawet więcej. Za życia Jezusa nie wierzył w Jego mesjaństwo (por. J 7:5). Nawrócił się już po zmartwychwstaniu. Jego pozycja i prestiż zasadzała się na czymś innym. Analizując przedstawiony materiał możemy zauważyć charakterystyczne cechy określające miejsce Jakuba w Kościele. Po pierwsze, był głową rodu Jezusa, skupiającego wpływowe środowisko braci Pańskich (1:14)25. Po drugie, pełnił rolę zwierzchnika grona apostołów/misjonarzy, co podkreśla tradycja, na której opierał się Paweł (1 Kor 15:7). To wystarczyło, aby stanąć na czele grona prezbiterów jerozolimskich.

Paweł, opisując „sobór”, czterokrotnie użył terminu dokeo, oznaczające szczególne poważanie (2:2.6ab.9). Paweł przedstawił filary Kościoła jako ważne, nie poddając tego w wątpliwość. Sam przecież przedstawił znaczniejszym (dokeo) głoszoną  przez  siebie ewangelię i dobrowolnie poddał się ich ocenie, żeby się czasem nie okazało, że daremnie biegnę czy biegłem (2:2). Jakub należał już w tym czasie do wąskiego kręgu niekwestionowanych autorytetów i zwierzchników Kościoła.

Omawiane teksty nie przypisują Jakubowi tytułu „episkop”, ale bez wątpienia brat Pański posiadał wszystkie cechy, pozwalające nazywać go w taki sposób. Brak terminu nie stanowi problemu. Nazewnictwo w tym zakresie było, jak już to zauważyliśmy, wciąż w fazie tworzenia. Gdy terminologia wyklarowała się ostatecznie, zawsze  będzie  nazywany biskupem. Opinia ta opierała się na autorytecie NT. Czynią tak wszyscy, na których powołuje się Euzebiusz z Cezarei (2,1,2-3; 2,23,1; 7,19). Hegezyp (II w.) co prawda stwierdził jeszcze ogólnie: Rządy w kościele objął razem z apostołami brat Pański, Jakub (HK 2,23,4), ale już Klemens Aleksandryjski (II/III w.) nazywa Jakuba biskupem Jerozolimy: Piotr, Jakub i Jan po wniebowstąpieniu Zbawiciela o godność się nie ubiegali, chociaż ich właśnie wyróżnił przed innymi, ale [to] Jakub “Sprawiedliwy” został wybrany biskupem jerozolimskim (2,1,3). Jako przywódca, Jakub reprezentował podległą mu gminę, nadzorował sprawy finansowe. Współpracował w tym z kolegium prezbiterów. Kim byli starsi, którzy otaczali Jakuba i mieli z nim udział w zarządzaniu gminą?

Dwunastu prezbiterów w Jerozolimie

Piotr, argumentując przyczyny elekcji po śmierci Judasza, podparł się proroczymi zapowiedziami Psalmów (Dz 1:16-20; por. Ps 40:10; 69:26; 109:8). W konkluzji stwierdził: Trzeba więc, aby jeden z tych mężów (…) stał się wraz z nami świadkiem jego zmartwychwstania  (Dz  1:21-22).  Apostołowie  widzieli  naturalną  potrzebę  uzupełnienia swojego grona. Ślady istnienia dwunastu starszych w Jerozolimie przedstawił Euzebiusz: Zapiski, dotyczące lat rządów biskupów jerozolimskich, nie przechowały się nigdzie i nigdzie ich nie znalazłem, ale zupełnie pewna tradycja powiada, ze życie ich było krótkie. (…) Ponieważ od owej chwili już nie było więcej biskupów z obrzezania, będzie z pewnością dobrze wyliczyć ich wszystkich, począwszy od pierwszego. Otóż pierwszy był Jakub, zwany bratem Pańskim, drugi po nim był Szymon, trzeci Justus, Zacheusz czwarty, piąty Tobiasz, szósty Beniamin, Jan siódmy, ósmy Maciej dziewiąty Filip, dziesiąty Senekas, jedenasty Justus, Lewi dwunasty, Efres trzynasty, czternasty Józef, a na końcu piętnasty Juda (4,5,1-3).

Analizując listą biskupów/episkopów jerozolimskich i posiłkując się podobną (choć nie identyczną) z dzieła Epifaniusza z Salaminy26, możemy stwierdzić, iż grono Dwunastu było każdorazowo restaurowane w przypadku śmierci lub wyprawy misyjnej któregoś z apostołów. Choć nie jest to pogląd posiadający ogólną akceptację, to twierdzenie przeciwne, sugerujące, iż Dwunastu rozeszło się z misją po całym świecie, bez powołania innych na swoje miejsce, jest utrzymywane jedynie na bazie niepewnej tradycji. Historycy zaproponowali, aby podaną przez Euzebiusza listę uznać za wykaz prezbiterów jerozolimskich, spośród których wybierano biskupa27. Grono dwunastu starszych istniało w Jerozolimie do roku 135. Należeć mogli do niego Juda i Sylas oraz inni przywódcy (hegoumenoi). Do podobnej konkluzji doszedł J. Daniélou: Kościół w Jerozolimie rządzony był przez radę dwunastu prezbiterów, z których jeden sprawował przewodnictwo, co stanowiłoby przykład archaicznej koncepcji wspólnoty28. Część podanych przez Euzebiusza imion biskupów jerozolimskich (Jan, Maciej, Filip, Lewi, Juda) można identyfikować z apostołami powołanymi przez samego Jezusa29.

Urzędy w Jerozolimie

Możemy stwierdzić, że gmina jerozolimska, już w czasach apostolskich, funkcjonowała w oparciu o następujący schemat: Jakub, zwierzchnik/episkop wraz z gronem prezbiterów (łącznie dwunastu) oraz pomocnicy (diakoni). Co do tego ostatniego gremium nie jesteśmy w stanie stwierdzić ostatecznie kiedy powstało. Mamy ku temu pewne przesłanki. Wybór Siedmiu nie stanowił początku chrześcijańskiego diakonatu, ale zawarty w tekście przekaz pozwala założyć konieczność istnienia pomocników. Sprawami opieki nad wdowami i służbą stołu musiała zajmować się oddzielna grupa we wspólnocie. Chociaż Łukasz nie mówi nic o powołaniu takiej grupy po rozejściu się Siedmiu, to problem został postawiony i możliwą do przyjęcia wersją jest powołanie nowej grupy usługujących przy stołach.

Kościół, istniejący w latach 40-60 pierwszego wieku w Jerozolimie, był wspólnotą zarządzaną przez określone grono zwierzchników. Stało się to źródłem oryginalnej koncepcji przywództwa w łonie lokalnej społeczności. Jego trzon stanowiło kolegium (senat) z mocno zaakcentowaną rolą przywódczą przełożonego gminy, którzy mieli o pomocy, jak w synagodze, grupę niższych usługujących. Wzór ten znajdzie swoich naśladowców w innych zborach, w pierwszej kolejności zaś w Antiochii.

W.A.Gajewski

  1. Istniej koncepcja zaliczająca List do Efezjan do pism popawłowych. Datacja zostaje wówczas przesunięta na latach ’80 I w.; H. Muszczyńskiego proponuje następujące odczytanie tego tekstu: Apostołowie i prorocy stanowią fundament Kościoła, którego kamieniem węgielnym jest Chrystus Jezus; por. H. Muszyński, Apostołowie i prorocy jako fundament Kościoła (Ef 2:20), „Studia pelplińskie”, 1980, s. 69-71.
  2. Charyzmat proroctwa, według zapowiedzi Joela, miał być udzielony synom i córkom (Jl 3:1; Dz 2:17). Piotr, powołując się na ten tekst, dodał jednak dar prorokowania również sługom i służebnicom (Dz 2:18); por. C. S. Keener, Komentarz historyczno-kulturowy do Nowego Testamentu, Warszawa 2000, s. 240.
  3. Pojęcie kybérnesis, na gruncie NT, ma odniesienie do funkcji sternika; por. Dz 27:11; Ap 18:17.
  4. L. Goppelt, Church government and the office of the bishop in the fist three centuries, [w:] Episcopacy in the Lutheran Church, red. I. Asheim, V. R. Gold, Philadelphia 1970, s. 8.
  5. Przekład Interlinearny: Grecko-polski Nowy Testament. Wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi, tł. R. Popowski, M. Wojciechowski, Warszawa 1993.
  6. Przez establishment rozumiem grupę osób mającą władzę i autorytet oraz wywierającą wpływ na życie w zborach i całym Kościele.
  7. W tej sytuacji nie ma mowy o pełnieniu przez Barnabę funkcji episkopa/biskupa tej wspólnoty.
  8. Por. J. Słomka, Nowe Proroctwo. Historia i doktryna montanizmu, Katowice 2007, s. 36. Autor powołuje się przy okazji na badania J. Daniélou i J. Roloffa w tym względzie.
  9. Hermas, Pasterz, [w:] Pierwsi świadkowie. Pisma Ojców Apostolskich, tł. A. Świderkówna, Kraków 1998, s. 205-292
  10. J. Daniélou, Teologia judeochrześcijańska. Historia doktryn chrześcijańskich przed soborem nicejskim, tł. S. Basista, Kraków 2002; autor stwierdza: dzieło przedstawia liczne etapy redakcyjne, z których pierwszy sięgałby do około 90 roku; nieco inną opinię wyraża B. Altaner, A. Stuiber, Patrologia. Życie pisma i nauka Ojców Kościoła, Warszawa 1990, s. 118.
  11. W związku z tym frazę tę można przetłumaczyć następująco: …Judę, nazwanego Brasabasem, i Sylasem, mężów dowodzących wśród braci; por. PI.
  12. Hbr 13:7.17.24: Pamiętajcie na wodzów waszych; Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym; Pozdrówcie wszystkich przewodników waszych…
  13. Tak twierdzi np. J. Daniélou, I. H. Marrou, Historia Kościoła. Od początku do roku 600, t. 1, Warszawa 1986, s. 41.
  14. J. Słomka, dz. cyt., s 41.
  15. Sylas to zgrecyzowana forma imienia Saul/Szaweł (gr. Saulos), łac. Silvanus.
  16. F. Sieg, Siedem gwiazd – aniołowie siedmiu Kościołów (Ap 1,20), „Ruch biblijny i liturgiczny”, s.135-136.
  17. Por. J. Słomka, dz. cyt., s 40.
  18. Według żydowskiej tradycji aniołowie pełnili rolę pośredników w przekazie objawienia (Hbr 2:1-2).
  19. F. Sieg,  dz. cyt., s. 136
  20. J. Daniélou, I. H. Marrou, dz. cyt., s. 41.
  21. Por. Dzieje Apostolskie. Wstęp – przekład z oryginału – komentarz opracował E. Dąbrowski, Poznań 1961, s. 327 J. Gnilka ostrożnie sytuuje to wydarzenie w latach panowania Heroda Agryppy (41-44), nie sprzeciwia się jednak podanej wyżej dacie; por. tenże, Piotr i Rzym. Obraz Piotra w pierwszych dwóch wiekach, tł. W. Szymona, Kraków 2002, s. 107.
  22. Tekst znajduje się w tej części Dziejów, którą nazywamy Łukaszowym pamiętnikiem z wyprawy (Itinerarium).
  23. H. Muszyński, Interpretacja 1 Tm 3,15 w świetle źródeł qumrańskich i patrystycznych, „Studia Pelplińskie” 1975, s.44-46.
  24. Por. J. Gnilka, Pierwsi chrześcijanie. Źródła i początki Kościoła, tł. W Szymona, Kraków 2004, s. 370-371.
  25. Łukasz wymienia braci Pańskich jako drugą, obok Dodeka, zwartą grupę wiernych, a być może przełożonych.
  26. Dzieło Epifaniusza, Panarion (Apteczka), nie zostało dotąd w całości przetłumaczone na język polski.
  27. P. Carrington, The Early Christian Church, Cambridge 1957, s. 412.
  28. J. Daniélou, H. I. Marrou, dz. cyt., s. 52.
  29. Tak uważa także: R. van den Broek, Der Brief des Jakobus an Quadratus und das problem der judenchristlichen Bischöfe von Jerusalem (HE, 4,5,1-3) [w:] Text and Testimony: Essays on NT and Apocryphal Literature in Honor of A. F. J. Klijn, Kampen 1988, s. 56-65.